Rozmowa

Napisano przez dnia 20 lutego 2016 w Poezja
Gdy patrze w lustro nie widzę nikogo

Nie ma nikogo w domowym szkle płynnym

Marzenia bez skrzydeł nie lecą do nieba

Czasem też Anioł odpada od skrzydeł

Plany marzenia pomysły wariacje

O co chodzi w tym kruchym żywocie

Gdy dotknę szczęścia to zaraz ucieka

Me szczęście w Bałtyku łez tonie

Myśli pytania domysły tak dużo

Nie radze sobie ze swymi myślami

Mówiąc jest dobrze kłamię perfidnie

Na własne życzenie w Bałtyku nie w Wiśle..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Komentarze«